Kreta samochodem: Absolutne top 5 rzeczy, które musisz zrobić będąc na Krecie

Kreta samochodem: Absolutne top 5 rzeczy, które musisz zrobić będąc na Krecie

Przygotowaliśmy dla Was relację z pięciu, naszym zdaniem najciekawszych, doznań z Krety, które pozwolą Wam urozmaicić wymarzony urlop na wyspie.

1. Poznaj trochę historii przechadzając się uliczkami Chanii

Nasz przewodnik po Krecie zaczynamy od uroczego miasteczka na północy wyspy – Chanii. Miasto zbudowane zostało na starożytnej osadzie założonej około 4000 lal p.n.e. Jednak, to co czyni go innym niż wszystkie nastąpiło wiele wieków później. Mam tu na myśli przejęcie i rozbudowę miasta przez Wenecjan w XIII wieku oraz jego późniejsze zdobycie przez Turków w XVII wieku. Co ciekawe, dopiero na początku XX wieku miasto wraz z całą Kretą zostało przyłączone do Grecji. Miało to miejsce tuż przed Pierwszą Wojną Światową.

Chania – Stary Port, w tle rozbrzmiewała spokojna gracka muzyka przeplatana odgłosami mew

Co zatem czyni Chanię wyjątkowa? Otóż, klucząc po starej, portowej części miasta, z jednej strony możemy poczuć, klimat przepięknych włoskich uliczek, po to tylko, by zasiadając w lokalnej kawiarni, móc zauważyć, że serwowana tam kawa po grecku, to nic innego jak znana nam kawa po turecku. Notabene niektóre uliczki przywodziły mi na myśl wspomnienia malowniczych uliczek sycylijskiej Taorminy.

Jedna z malowniczych uliczek w okolicy Starego Miasta. Mieliśmy sporo szczęścia, ponieważ ze względu na pandemię w mieście nie było praktycznie turystów.

Ten swoisty miszmasz kultur z pewnością docenicie szczególnie jeśli macie za już sobą podróż do Włoch, południowej części Hiszpanii, Maroka, czy Turcji. Tu, podobnie jak w Turcji czy Andaluzji, gołym okiem widać splątanie dwóch, a nawet trzech (wliczając prawosławie), kultur religijnych.

Widok z tarasu naszego hotelu. Na myśl przywołuje mi tarasy marokańskich domów kupieckich – riadów.

I tak właśnie przechadzając się po opustoszałych sklepach w portowej części miasta uderzyłem pewnego razu w dysputę z wyraźnie stęsknionym turystów sklepikarzem. Po krótkiej wymianie spostrzeżeń o mieście, temat zszedł na to, jak zadziwiająco łatwy do rozszyfrowania jest dla mnie alfabet grecki.

Na wyjaśnienie przyczyny na szczęście nie musiałem zbyt długo czekać, gdyż ów sprzedawca opowiedział mi o historii powstania cyrylicy, której miałem okazję nauczyć się jeszcze w szkole podstawowej. Osobiście uwielbiam właśnie takie odkrywanie i doświadczanie historii, która, niczym puzzle, składa się na to jak obecnie wygląda i funkcjonuje nasz świat.

Unikalny widok na, zwykle pełen turystów, Stary Port w Chanii. Zdjęcie zrobione tuż po otwarciu granic po Covid-19

2. Pływaj między skałami w Seitan limania

Około 30km na północ od Chanii znajduje się jedno z najbardziej wyjątkowych miejsc, które mieliśmy okazję zobaczyć na Krecie. Ta niewielka, trudno dostępna plaża zlokalizowana jest w wąskiej zatoce otoczonej zewsząd stromymi skałami.

Po dojechaniu na parking na wzgórzu czeka nas jeszcze zejście po surowym, skalnym zboczu. Po jakiś dziesięciu minutach droga wypłaszacza się i zza krzewów oczom ukazuje się przepiękna, kameralna, nieco kamienista plaża, zewsząd otoczona skałami. Ze względu na dość cienką warstwę piasku warto wziąć ze sobą jakiś grubszy koc chroniący od twardego podłoża. Przyda się również parasol, który szczególnie docenicie ze względu na brak naturalnego cienia w okolicy.

Spójrzcie tylko na turkus tej wody

3. Balos Beach – egzotyczna laguna tuż pod Twoim nosem

Kierując się dalej na zachód, nie sposób nie zatrzymać się na zdecydowanie najpiękniejszej lagunie Krety – Balos. Trzeba jednak otwarcie powiedzieć, że nie jest to miejsce, które każdy będzie w stanie odwiedzić. Przede wszystkim ze względu na dość trudny dojazd na miejsce. Słyszałem, że część wypożyczalni ma nawet wykluczenia na tę drogę. Nie chodzi o to, że droga jest jakoś szczególnie niebezpieczna, ale dlatego, że jest bardzo wyboista oraz brudna. Nie sposób jechać w kolumnie, bo tumany kurzu podniesionego przez poprzedników zasłaniają cały widok, a auto po takiej przejażdżce nadaje się już tylko do mycia. Mimo to warto zaryzykować, gdyż trasa jest niesamowicie malownicza.

Nawet, jeśli zwalczymy trudy niesprzyjającej drogi, to dojeżdżając na parking czeka nas jeszcze jedno wyzwanie. Mianowicie – ów parking zlokalizowany jest pomiędzy górami, na sporej wysokości nad poziomem morza.. Stąd czeka nas jeszcze jakieś dwa kilometry zejścia na plażę.

O ile zejście nie jest jeszcze wyzwaniem, o tyle droga powrotna już tak. Dlatego warto przemyśleć czy nasza kondycja nam na to pozwala. Jeśli tak, to gwarantuje Ci, że to co zobaczysz na końcu drogi zapiera dech w piersiach.

Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że Balos dorównuje najpiękniejszym plażom świata. Przez moment miałem wrażenie, że znajduję się na jednej z plaż gdzieś w Indonezji lub w Tajlandii a nie, tuż za rogiem… w Europie.

Po lewej laguna Balos, pośrodku plaża a po prawej przepiękna zatoka
Takiego turkusu wody pozazdrościć mogą nawet najpiękniejsze plaże Tajlandii
Jeszcze tylko 5 minut do celu
Na miejscu można wynająć leżaki wraz z parasolem w cenie 10EUR za komplet.

4. Zobacz różowy piasek plaży Elafonisi

Jeśli chodzi o plaże Elafonisi, to mamy mieszane odczucia. Zwabieni przeróżnymi opisami na blogach, w których to jest ona zachwalana i przedstawiana jako jedna z najpiękniejszych plaż Europy postanowiliśmy ją odwiedzić. Akurat trafiło, że wybraliśmy się tam w niedzielę i niestety, ale… na ten sam pomysł wpadli chyba wszyscy mieszkańcy wyspy. Począwszy od tego, że dość duży, dziki parking wypełniony był po brzegi, na braku wolnych leżaków kończąc.

Parking nieopodal plaży Elafonisi
Brak wolnych miejsc, palące słońce i brak cienia

Mimo to postanowiliśmy dać temu miejscu szansę rozbijając się w okolicznych zaroślach, gdzie schroniliśmy się od niemiłosiernie palącego słońca. Elafonisi z całą pewnością ma swój urok i gdyby nie to, że tego dnia było niezwykle tłoczno, przez co nie było już wolnych leżaków, to spędzilibyśmy tam więcej niż tylko kilka godzin.

Wydaje się, że ta odrobina cienia to niewiele, ale jednak zrobiła swoje. W tle plaża Elafonisi

4a. Kedrodasos Beach

Szukając alternatywy dla Elafonisi znaleźliśmy nieopodal mało uczęszczaną plażę Kedrodasos, która urzekła nas swą różnorodnością.

Począwszy od tego, że podobnie jak w przypadku Balos, czy Seitan limania aby się do niej dostać najpierw trzeba pokonać zbocze góry, przejść przez krzewiaste zarośla, następnie pokonać kawałek skalistej plaży, aby w końcu móc rozbić się na miałkim piasku w przepięknej turkusowej scenerii.

5. Spędź romantyczną noc w winnicy

A co powiecie na to aby po całym dniu plażowania udać się na chill do jednej z kreteńskich winnic? Pewnie zastanawiacie się,w jaki sposób możecie spędzić tam czas… Ano, na przykład tak…

Wyobraźcie sobie…. kamienna chatka, gdzieś na wzgórzu pośród zielonych, niekończących się połaci winorośli. Przed chatką gospodarz posadził piękne rozłożyste drzewo, które w dzień daje schronienie przed upalnym słońcem. Słońce zachodzi.

Przyjemny chłodny wiaterek wywabia Was z chatki aby spędzić trochę czasu zasiadając przy stole pod wspomnianym drzewem. Na stole, pojawia się butelka schłodzonego białego wina… Wtem setki cykad rozpoczyna koncert tuż nad waszymi głowami. I wówczas zaczyna się magia…

Dla zainteresowanych zostawiamy link do winnicy, w której spędziliśmy noc. Jeśli pomogliśmy Wam w zaplanowaniu Waszej przygody, koniecznie dajcie nam znać w komentarzach.

3.5 2 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments